zamknij reklamę

Podsumowanie weekendowych zmagań.

Podsumowanie weekendowych zmagań.

A klasa. 
Pierwsza drużyna Iskry Krzemień odniosła pewne zwycięstwo z zespołem Ruchu Popkowice. W pierwszej połowie spotkania miejscowi wielokrotnie gościli pod polem karnym rywali. Ofensywne nastawienie zaowocowało bramką. Po rzucie rożnym najlepiej w polu karnym odnalazł się jeden z napastników gospodarzy i strzałem głową otworzył wynik spotkania. Autorem dośrodkowania był Daniel Kaproń. Drugą bramkę dla Krzemienia sprezentowali sami zawodnicy Popkowic. W lekkim zamieszaniu we własnej szesnastce obrońca gości zamiast wybijać piłkę postanowił ją przetrzymać. Poskutkowało to tym, że gospodarze przejęli futbolówkę i z bliskiej odległości Adrian Moskal podwyższył prowadzenie. Przyjezdni także mieli swoje akcje, jednak popularny "Zdunek" pewnie spisywał się miedzy słupkami Iskry. W drugiej odsłonie drużyna z Krzemienia nieco spuściła z tonu i coraz częściej musiała bronić się na własnej połowie. Goście pomimo, że atakowali często, to nie mogli zdobyć chociażby kontaktowego gola. Za to Iskra dobiła rywala trzecim trafieniem. Piotr Pawlos dobrze uderzył z rzutu wolnego, a bramkarz próbując interweniować wypuścił piłkę z rąk. Do bezpańskiej futbolówki najszybciej doskoczył Adrian Moskal i ustalił wynik spotkania. 

B klasa.
Niestety rezerwy Iskry Krzemień nie zdołały przywieźć chociażby punktu z wyjazdowego meczu z drugą drużyną Niedrzwicy. Początek spotkania to zdecydowana przewaga przyjezdnych. Niestety nie przewaga nie została udokumentowana w postaci bramek. Zawodziła skuteczność i często brak ostatniego podania. Zawodnicy Orionu nie mieli za to takich problemów. Jeśli dochodzili do sytuacji to je wykorzystywali. Gospodarze pierwszą bramkę zdobyli po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i mierzonym strzale głową tuż obok słupka. Po kilku minutach było już 2:0. Tym razem gol padł po  dobrym uderzeniu z woleja zza pola karnego. Piłka znów wpadła do siatki przy samym słupku, nie dając bramkarzowi Iskry szans na skuteczną obronę. W 44 minucie gospodarze zdobyli swoją trzecią bramkę. Przy tym trafieniu nie obyło się bez kontrowersji. Damian Chmiel blokując piłkę został ewidentnie sfaulowany i siłą rozpędu wpadł w interweniującego golkipera swojej drużyny. Bramkarz Iskry nie mogąc pogodzić się z błędną decyzją sędziego zdał się z nim w ostrą dyskusję. W konsekwencji tego zajścia D. Flis musiał musiał opuścić boisko z czerwoną kartką. Druga połowa była bardzo podobna do pierwszej odsłony. Iskra zdołała zdobyć bramkę i miała także okazję na dołożenie drugiego trafienia po rzucie karnym. Niestety młody bramkarz Orionu wyczuł zamiary Zbyszka Prejsa i uratował swój zespół. Bramkę dla zespołu z Krzemienia zdobył Sławek Król. Gospodarze pod koniec meczu pomimo dość pewnego prowadzenia zaczęli grać wyjątkowo ostro, za co dwóch z nich musiało upuścić boisko przed końcem regulaminowych 90 minut.   

Kobiety.
Drużyna żeńska Iskry Krzemień idzie jak burza i pokonuje kolejne drużyny. Tym razem padło na Perły Lublin, które przed tym spotkaniem mogły poszczycić się czystym kontem przez 435 minut. Iskierki nic nie robiły sobie z tych statystyk Pereł i już w pierwszych minutach spotkania wyszły na prowadzenie. Strzelczynią okazała się niezawodna Kornelia Pachuta, która świetnym strzałem po długim słupku przerwała passę przyjezdnych. Spotkanie było dość wyrównane, pełne walki i fauli. Obie drużyny miały sobie coś do udowodnienia. Szczególnie Iskierki chciały zrewanżować się za ostatnią porażkę z zespołem z Lublina. Około 20 minuty spotkania znów Kornelia Pachuta dochodzi do sytuacji strzeleckiej i znów zdobywa bramkę bardzo podobną do pierwszego trafienia. W drugiej połowie Perły Lublin zdołały wywalczyć rzut karny po zagraniu ręką przez jedną z zawodniczek Krzemienia. Rzut karny został zamieniony na bramkę i było 2:1. Do końca meczu rezultat nie uległ już zmianie i Iskierki mogły cieszyć się z trzeciego ligowego zwycięstwa. Najlepszą informacją dla drużyny żeńskiej zdecydowanie jest fakt, że dzięki dzisiejszej wygranej wskoczyły na pozycję vice lidera.  Do bezkonkurencyjnego Górnika II Łęczna Iskierki tracą 5 punktów. Wszystko jest jednak do dorobienia i mamy nadzieję, że pod koniec sezonu dziewczyny będą mogły się cieszyć z pierwszego miejsca.     

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości