zamknij reklamę

A klasa. Nie taki lider straszny...

A klasa. Nie taki lider straszny...

W ubiegłą niedzielę zawodnicy pierwszej drużyny stali przed ciężkim zadaniem pokonania lidera rozgrywek. Wisła Józefów aż do meczu z Iskrą mogła poszczycić się serią siedmiu meczy bez porażki. Jednak jak wiadomo każda passa kiedyś się kończy i tak było też tym razem. 

Iskra do rywala podeszła bez strachu, jednak z odpowiednim respektem. Mając świadomość, że rywal jest teoretycznie lepszy, ekipa z Krzemienia zdecydowała się skupić głównie na defensywie i grze z kontry. Opłaciło się to w 100%. Na początku spotkania obie ekipy badały się nawzajem. Wraz z upływem czasu gra zaczęła się zaostrzać głównie za sprawą przyjezdnych. Sędzia na początku przymykał oko na ostre wejścia Wisły. Kiedy upomnienia nie skutkowały arbiter postanowił uspokoić mecz za pomocą żółtych kartek. Jeden z przyjezdnych szybko skompletował dwa kartoniki i musiał opuścić plac gry. Warto zwrócić uwagę jak zachował się schodząc do szatni. Mianowicie uderzył butami w elewację budynku, w którym znajdują się szatnie. Poskutkowało to zniszczeniem fragmentu elewacji. Wracając jednak do samego meczu Iskra widząc, że lider przestaje panować nad emocjami i popełnia coraz więcej błędów na boisku, rzuciła się do ataku. Pod jednej ze strat przy polu karnym Wisła nadziała się na kontrę Krzemienia, którą świetnie przeprowadzili Adrian Moskal i Norbert Jargiło. A. Moskal szybkim rajdem lewą stroną boiska przedostał się w okolice "szesnastki" rywala i dośrodkował piłkę wprost do wbiegającego Norberta Jargiło. Takim sposobem Iskra wyszła na prowadzenie w tym meczu. Wisła próbowała się odgryźć na straconą bramkę, jednak bez skutku. Akcje przyjezdnych były przerywane przez dobrze spisującą się defensywę gospodarzy. Tuż przed przerwą zawodnicy z Krzemienia wykorzystali gapiostwo rywala. Szybko i krótko rozpoczęli grę z rzutu rożnego i dośrodkowali futbolówkę w pole karne. Tam idealnie znalazł się Karol Piecyk i strzałem głowa podwyższył prowadzenie. Po drugiej straconej bramce golkiperowi Wisły ewidentnie puściły nerwy i uderzył pięściami K. Piecyka. Sędzia bez wahania pokazał czerwony kartonik i zakończył pierwszą połowię. 

Na drugą połowę zawodnicy Wisły Józefów już się nie stawili. Argumentując swoją decyzję tym, że nie chcą się wykartkować przed kolejnymi spotkaniami. Pomijając już kwestię argumentacji Iskra pokonuje lidera rozgrywek 2:0, a w ogólnym rozrachunku walkowerem 3:0. 

Cieszą także wygrane drużyny kobiecej i zespołu B klasowego. W najbliższa niedzielę pierwsza drużyna zmierzy się na wyjeździe z Tęczą Kraśnik. Druga drużyn a uda się do Kierza, gdzie podejmie Błękitnych. Drużyna kobieca pauzuje. 

D. Flis

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości